Tag: innowator

  • Jak “sprzedać” szefowi pomysł na innowacyjny produkt?

    Jak “sprzedać” szefowi pomysł na innowacyjny produkt?

    “If at first, the idea is not absurd, then there is no hope for it”
    (Albert Einstein).

    Czyli jak powiedział Einstein – Jeśli pomysł na początku nie jest absurdalny to, nie ma szansy na końcowy sukces. Załóżmy, iż jesteś Product Managerem, zarządzasz produktem istniejącym na rynku już jakiś czas. Przyszedł Ci do głowy pomysł na nowy innowacyjny produkt. Tylko jak taki pomysł popchnąć dalej, nie jesteś sam w firmie a najczęściej to szefowie podejmują decyzje. Co zrobić żeby Twoja innowacja, genialny pomysł znalazł się na właściwej drodze rozwoju i nie utknął pomiędzy Twoją głową a wyświetlaczem laptopa.

    Zdanie wypowiedziane przez Einsteina daje nadzieję, iż jeśli początkowo mamy nawet absurdalny pomysł to należy go rozwijać, zwłaszcza, iż tylko takie pomysły mają szansę osiągnąć sukces.

    Jeśli już podchodzimy do innowacji kreatywnie z otwartą głową i uda nam się wygenerować dobrze rokujące pomysły to jak przekonać szefów do tego, że Twój pomysł może przynieść firmie pieniądze i wyprzedzić konkurencję.

    Sprzedaż dobrego pomysłu szefowi to nie to samo, co sprzedaż dobrego produktu do klienta. Gotowy produkt można zobaczyć, dotknąć, wypróbować i porównać do innych. Z pomysłem tak się nie da, zwłaszcza, jeśli on jest rewolucyjny lub nie do końca zgodny ze „starą” strategią Twojej firmy.

    Przede wszystkim należy zbudować swoją wiarygodność. Na piękne oczy niczego serio nie sprzedasz. Koniecznie musisz znaleźć punkt odniesienia dla tego pomysłu w głowie swojego szefa. Zastanów się jak szef może odebrać ten pomysł, jakie może dzięki niemu osiągnąć korzyści a co może stracić. Od chwili, gdy przedstawisz ten „swój” pomysł szefowi, a boss go zaakceptuje, pomysł przestaje być Twoim pomysłem, ale zaczyna być „waszym”.

    Postaw się w jego sytuacji, jak ty byś zareagował gdyby pracownik przyszedł do Ciebie z takim innowacyjnym pomysłem. Musisz dopasować ten pomysł do swojego szefa, spraw by poczuł się również jego twórcą. Zainteresuj się, czym zajmował się Twój szef wcześniej, jakie ma poglądy i co go interesuje. Przygotuj historię, którą Twój szef będzie mógł dalej przekazać. Jeśli nie będzie się z tym czuł komfortowo to szkoda Twojego czasu.

    Dobrze, jeśli wpasujesz swój pomysł w realne sytuacje mające miejsce w Twojej firmie lub na rynku, na którym firma się znajduje. Staraj się nie komunikować tego pomysłu na forum działu zanim nie pozna go Twój szef, skoro Twoi kumple nie wymyślili tego pomysłu sami to wg nich, on jest nic nie wart.

    Sam niestety nie jesteś w stanie ocenić czy czegoś nie przeoczyłeś. To jest właściwy moment na skonfrontowanie pomysłu z kimś zaufanym, niekoniecznie z działu lub firmy, ale z kimś, kto pomoże Ci ocenić, co można dopracować w Twojej historii i jak ją ulepszyć.

    Żaden pomysł na innowację początkowo nie jest pozbawiony wad, nie obędzie się bez ich wyszukiwania i porównań do innych podobnych projektów. Koniecznie musisz zabawić się w „adwokata diabła” i przed samym sobą ocenić tą innowację pod względem zagrożeń, możliwych trudności i nieprzewidzianych sytuacji. Bądź gotowy na to, iż podczas prezentacji swojej idei, Twój szef może zadać Ci podobne pytania i w razie gdybyś nie był na nie przygotowany cała Twoja inwencja i pomysłowość mogą zostać skrytykowane a innowacyjny pomysł na nowy produkt nigdy nie pojawi się nawet w fazie projektowej.

    Jeśli przeszedłeś już wszystkie powyższe kroki możesz przystąpić do przedstawienia pomysłu swojemu szefowi. Lepiej nie zwoływać zebrania zarządu na tą okoliczność ani zapraszać przedstawicieli innych działów. Napisz maila odsłaniającego część pomysłu, ( który pozwoli Twojej firmie zająć pozycję lidera rynku), umów się na spotkanie z szefem, a następnie przedstaw ten pomysł na innowację. Miej w głowie to, co powiedział Einstein, ale nie komunikuj tego głośno.

    Jeśli Twój innowacyjny pomysł znajdzie uznanie szefa, droga do stworzenia projektu jest otwarta. Wszystko w Twoich rękach. Teraz jako Product Manager możesz rozpoczynać planowanie procesu zarządzania produktem. Pamiętaj, iż na 3000 pomysłów na nowy produkt tylko dwa są wprowadzane na rynek a jeden z nich zaledwie osiąga sukces. Nie załamuj się, jeśli za pierwszym razem nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Tylko ten, co nic nie robi nigdy się nie myli.

  • Innowacja, ciekawe podejście nie tylko dla Product Managera

    Innowacja, ciekawe podejście nie tylko dla Product Managera

    Innowacja kojarzy nam się z wygenerowaniem przełomowego pomysłu na produkt lub usługę, ale rzeczywistość wygląda inaczej. Oprócz przełomowego pomysłu, można np. ulepszyć istniejący produkt ( zastosować nową technologię do produkcji znanych produktów lub wykorzystując istniejąca technologię zaspokajać nowe potrzeby klientów). Aby aktualny produkt stał się innowacyjny wystarcza, że posiada w sobie odpowiednią zawartość „nowości” by odróżnić się od istniejących produktów, być zauważonym i docenionym przez konsumentów.

    Istnieje wiele strategii wprowadzania innowacji, tradycyjnie innowacja to długotrwały proces, którego początkiem jest wygenerowana idea, pomysł na „nowość”. Następnie ten pomysł jest rozwijany, modyfikowany, dopasowywany do klienta i wprowadzany na rynek. Sam proces jest dość czasochłonny i wymagający dużych nakładów finansowych a efekt jest zazwyczaj trudny do przewidzenia. Ocenia się, iż innowacja, która odnosi sukces na rynku jest efektem jednego z kilku tysięcy pomysłów wygenerowanych na początku całego procesu innowacyjności.

    Proces przełomowej innowacji składający się z etapów generowania pomysłów, ich oceny, modyfikacji, badań rynkowych, ponownych modyfikacji, dopasowania innowacyjnego produktu lub usługi do (jak nam się wydaje) oczekiwań rynku może trwać wiele miesięcy a nawet lat. Kogo stać na to, aby inwestować tak długi okres czasu i duże nakłady finansowe w tak kosztowne i długotrwale projekty, w których powstają innowacje – na pewno nie wszystkich.

    Nawet po takich długotrwałych badaniach i przygotowaniach nie ma pewności, iż ta wymuskana i dopracowana innowacja osiągnie sukces na rynku. Historia dóbr konsumpcyjnych usiana jest przykładami produktów, które przeszły cały proces New Product Development, zostały dokładnie przetestowane, klienci podczas badań zaakceptowali z entuzjazmem produkt a po wprowadzeniu na rynek i wydaniu ogromnych kwot na promocję i dystrybucję produkt nie odniósł sukcesu.

    Poszukując nowych pomysłów związanych z procesem innowacji produktowej natknąłem się ostatnio na bardzo interesujący pomysł dotyczący podejścia do innowacji. W artykule “The Promise of In-market Innovation” www.strategy-business.com napisanym przez zespół: Alexander Kandybin, Surbhee Grover i Nami Soejima, pojawia się nowe podejście do wdrażania innowacji.

    Wg tej nowej strategii innowacyjności możemy podejść do tematu od zupełnie nowej strony. Zakłada ono, iż zamiast tracić czas na cały proces badawczo rozwojowy i wprowadzenie jednej innowacji na rynek, należy skrócić proces, skoncentrować się na jego głównych etapach ograniczyć badania rynkowe i zamiast jednej wymuskanej innowacji wprowadzić kilka lub kilkanaście mniejszych w tym samym czasie. Niech rynek zdecyduje, które z nich wybiera.

    Tradycyjne badania rynku i konsumentów nie są w stanie zagwarantować, iż dany produkt zdobędzie uznanie na rynku. Przy produktach istniejących już na rynku i ich modyfikacjach, tradycyjne badania rynku są zazwyczaj wiarygodnym źródłem informacji, natomiast przy nowych innowacyjnych produktach, które nie są znane przez konsumentów nie ma gwarancji, iż badania pozwolą nam właściwie ocenić sytuację.

    Odpowiedzią na problem i rozwiązaniem sytuacji jest testowanie produktów na rynku, nazywane „In-market Innovation”. To nowe podejście powoduje, iż na rynek są wprowadzane produkty, które miały skrócony okres up-front testing. Dzięki temu na rynku konsumenci mają więcej do powiedzenia, otrzymują produkty, które sami mogą modelować, innowacje, które nabierają dojrzałości w rękach konsumentów a nie w laboratoriach i firmach badawczych.

    Na pierwszy rzut oka wydaje się, iż podejście jest bardziej kosztowne od tradycyjnych metod ( ze względu na większą ilość produktów wprowadzonych na rynek), jednak ta nowa metoda innowacji powoduje, iż produkty, które pomimo skróconej drogi rozwoju znalazły uznanie na rynku szybciej się komercjalizują i szybciej przynoszą większe dochody. Najbardziej znaczące oszczędności wynikają ze skrócenia czasu i ilości badań rynkowych i ilości możliwych zmian i modyfikacji w produkcie. Nie zabija to innowacyjności i powoduje, iż przełomowe zmiany w produktach i usługach znajdują swoje miejsce na rynku zamiast ugrzęznąć w biurach marketerów i laboratoriach badawczych.

    In-market Innovation – Innowacje oceniane przez rynek wymagają jednak bliskiej współpracy z rynkiem poprzez symulacje i mini wprowadzenia produktów na rynek. To wymaga od Product managerów właściwego wyczucia i odpowiedniej oceny potrzeb rynku. Dotyczy to właśnie styku Product Managera, produktu i klienta. Nowy proces zakłada cztery etapy niezbędne do przejścia z sukcesem całej drogi od pomysłu do komercjalizacji. Są to: a) etap oceny wykonalności projektu, b) etap rozwoju i tworzenia design c) etap komercjalizacji oraz ostatni etap d) etap nadania produktowi marki.

    Wiele światowych koncernów zdecydowało się na taki rodzaj działań związanych z innowacjami produktowymi. Oczywiście dużo łatwiej wprowadzić innowacje wg tej strategii w sektorze FMCG gdzie czasami nowe opakowanie może doprowadzić do rewolucyjnych zmian w sposobie korzystania z produktów. Choćby kartonowe opakowania do mleka UHT lub opakowania deserów mlecznych zawierających jogurt i w osobnej części np. owoce lub czekoladę.

    Innowacja wcale nie musi oznaczać produktu „nowego dla świata” takim innowacyjnym produktem była kiedyś wybielająca zęby pasta do zębów, ostatnio w tej branży innowacją były paski do wybielania. Wg strategii In-market Innovation lepiej skoncentrować się na kilku małych projektach niż na jednym przełomowym. Wydatki na przełomową innowację zdecydowanie obniżą rentowność firmy a nie dają gwarancji na to, iż innowacja zostanie na rynku zaakceptowana. Metoda małych kroków wydaje się być mało odważną, ale pewniejszą strategią, która pozwoli rozwijać się firmie i jednocześnie nie zagrozi problemami w przypadku nietrafionej innowacji.

  • Nowy produkt Innowacja czy Wynalazek?

    Nowy produkt Innowacja czy Wynalazek?

    Ostatnio bardzo popularnym słowem stała się “innowacja” wszyscy odmieniają ją przez przypadki. Innowacyjność jest na czasie, każdy szuka innowacji ale czym jest owa innowacyjność czym się różni od wynalazczości? Dla wielu z nas różnica pomiędzy wynalazczością a innowacyjnością jest bardzo zatarta. W istocie jednak obydwa stwierdzenia przedstawiają zupełnie inne choć nie odległe zagadnienia.

    Jak grzyby po deszczu pojawiają się programy wspierające innowacyjność i nagradzające innowacyjne rozwiązania. Zwycięzcami takich programów są osoby potrafiące zaadoptować wynalezione przez innych wynalazki do nowych zastosowań. Wbrew modzie na innowacyjność, w praktyce większości przedsiębiorstw w Polsce nie jest zainteresowana innowacyjnością nie potrafi lub nie może jej realizować. Procesem innowacji w firmie zajmuje się wyłącznie dział badań lub product manager w procesie zarządzania produktem nie włączając do tego innych osób i działów. Wynika to głównie z nieznajomości procesów zarządzania innowacją, niechęci do ryzyka, przywiązanie do znanych i sprawdzonych rozwiązań i braku środków finansowych. Dzieje się to do czasu w którym „stare” rozwiązana przestają zdawać egzamin i kiedy konkurencja zaczyna dyktować warunki. Wtedy zazwyczaj jest już za późno. Droga od wynalazku do innowacji nie jest daleka jednak aby ją przejść potrzebne jest doświadczenie przekonane o potrzebie innowacji i nakłady finansowe.

    Jak przedstawił to Maciej Bossak Politechnika Warszawska link: „Uzupełnienie wynalazku dodatkowymi technologiami, niezbędnymi do zrealizowania innowacji wymaga nakładów finansowych” ”… na fazę wynalazku przypada co najwyżej 20% wydatków ponoszonych na realizację innowacji. Widać zatem wyraźnie, że aby przejść od wynalazku do innowacji trzeba pokonać dwie bariery: technologiczną i finansową. Biorąc to pod uwagę można łatwo wyjaśnić dlaczego w Polsce innowacje pojawiają się tak rzadko” .
    Jak zdefiniować wynalazczość? Wynalazczość opisuje chwilę powstania nowości, nowego rozwiązania technicznego lub technologicznego, opracowanie związku chemicznego lub rozwiązań informatycznych. Wynalazkiem była żarówka wynaleziona przez Edisona i samolot zbudowany przez Braci Wright ( a w zasadzie sposób sterowania samolotem z własnym napędem).

    Nie trzeba być wynalazcą aby być innowatorem.

    Innowacja natomiast reprezentuje element przenikania się i adoptowania wynalazków w nowe produkty, usługi , procesy. Innowacja ma miejsce gdy wskazuje sposób jak wykorzystać wynalazek i wpleść go do procesu wytwarzania dóbr lub usług w taki sposób aby były przydatne dla ludzi i ich środowiska. Inaczej mówiąc innowacja ma miejsce gdy uda się opracować sposób w jaki wynalazek może przynieść pieniądze. Dobrym przykładem do zobrazowania innowacji może być odtwarzacz IPod sam w sobie nie jest zbyt innowacyjnym urządzeniem, na rynku znajdują się setki odtwarzaczy MP3 i wiele z nich zostało wprowadzonych na rynek znacznie wcześniej niż sam IPod.

    Dlaczego zatem on stał się tak popularny i dlaczego jest uważany za innowacyjny produkt? Tajemnica innowacyjności tego urządzenia leży w idealnym połączeniu wielu elementów w jedną całość i stworzeniu zupełnie nowego podejścia do słuchania muzyki. Konstrukcja zapewniała niespotykaną dotąd łatwość obsługi i ergonomię, unikalny design, pojemności pamięci, olbrzymiej ilości akcesoriów zewnętrznych i możliwości indywidualnego dopasowania do użytkownika. Dodatkowo wspierający IPoda portal iTunesi z możliwością zakupu pojedynczych piosenek bez wychodzenia z domu poprzez Internet.

    Wynalazki stanowią motor napędzający cywilizację ale dopiero innowacje przyczyniają się do jej szybkiego rozwoju. Większość z nas posiada wizję i szalone pomysły jednak bez zaadoptowania ich do praktycznych zastosowań mogą pozostać bezwartościowe. To innowacje raczej niż wynalazki tak naprawdę się dla nas liczą.

  • „Brainstorm” – Metoda generowania pomysłów i innowacji w MSP

    „Brainstorm” – Metoda generowania pomysłów i innowacji w MSP

    Wygenerowanie nowego pomysłu lub idei nie jest zadaniem prostym, choć kreatywne techniki wykorzystywane do tego typu zadań są znane od dawna. Nawet, jeśli dostępna jest ogromna liczba źródeł nie zawsze efekty są satysfakcjonujące bez zastosowania standardowych metod. Nawet, jeśli budzimy się z genialnym pomysłem nigdy nie mamy pewności, jakie on ma szanse powodzenia na bardzo konkurencyjnym rynku.
    Jako Product Managerowie czy Marketing Managerowie zapewne wielokrotnie stanęliście wobec konieczności wygenerowania nowego pomysłu (innowacji) na produkt, usługę, na kampanię marketingową, czy chociażby promocję sprzedażową? Głowa nie zawsze zawierała odpowiednie pomysły. Internet i kopiowanie konkurencji nie zawsze jest najlepszym źródłem na unikalny pomysł. W takich sytuacjach zawsze przypomina mi się banalna fraza, „co dwie głowy to nie jedna”.
    Coraz częściej najbardziej efektywnym i szybkim sposobem generowania nowych pomysłów jest technika przeprowadzenia dyskusji w grupie kilku osób tzw. burza mózgów (Brainstorm).Aby przy zastosowaniu techniki „Brainstorm” osiągnąć najlepsze rezultaty konieczne jest poznanie strategii i technik przeprowadzania burzy mózgów. Przy częstym organizowaniu takich spotkań należy zwrócić uwagę, aby wykorzystywane techniki na każdym spotkaniu różniły się od siebie a osoby zapraszane na spotkania nie brały w nich udziału zbyt często.
    Wykorzystanie przy burzy mózgów takich zasad jak rozpoczęcie spotkania od zdefiniowania problemu oraz „otworzenie” głowy na każdy przychodzący pomysł i skojarzenie, są dobrym punktem startowym do generowania pomysłu. Przed rozpoczęciem takiego spotkania należy się jeszcze zastanowić, jakie osoby powinny brać w nim udział? Do udziału w spotkaniu należy zaprosić osoby z różnych działów firmy, im więcej osób z różnych działów tym lepiej. Idealnie jeśli te osoby nie brały udziału w takich sesjach do tej pory. Wszyscy powinni być do tego entuzjastycznie nastawieni, nie ma sensu zapraszać osób pod przymusem wykonania polecenia służbowego, to nie przyniesie dobrych rezultatów.
    Obok standardowych technik, nie należy się obawiać stosowania nowatorskich pomysłów. Należy zachęcać uczestników do myślenia zgodnie z zasadą „Think outside the box” i nie ograniczać się do stosowania jednej techniki podczas sesji. Czasami radykalne techniki przynoszą bardzo interesujące pomysły. Można podzielić uczestników na mniejsze grupy, co stworzy większy komfort i wyzwoli swobodę wypowiedzi. Zgodnie z jedną z zasad przeprowadzania burzy mózgów można wyodrębnić dwa zespoły osób biorących udział w takiej sesji: zespół tworzący pomysły oraz zespół oceniający wygenerowane idee i dokonujący ocenę sesji.
    Za każdym razem, gdy organizowana jest sesja burzy mózgów, przed jej rozpoczęciem należy wyznaczyć osobę, która będzie notowała na tablicy czy na stojakach typu filpchart wszystkie pomysły wygenerowane przez członków grupy biorącej udział w sesji. Pomysły muszą być zapisywane w taki sposób, aby wszyscy mogli na bieżąco czytać wygenerowane idee. Na początku każdej sesji burzy mózgów musi zostać określony szczegółowo zakres tematyczny, wokół którego będą się ogniskowały idee. Następnie musi powstać plan sesji oraz jej oczekiwane rezultaty. Należy zachęcać uczestników sesji do otwartego kreatywnego myślenie, należy zapewnić uczestników sesji, iż nie ma złych odpowiedzi, każdy pomysł jest na wagę złota, niech wszyscy biorą udział w zgłaszaniu pomysłów. Na tym etapie nie wolno oceniać żadnego z nich.
    Jeśli uczestnicy spotkania boją się przedstawiać swoje własne pomysły można tego uniknąć proponując, aby każdy zapisywał swój pomysł na kartce papieru i przekazywał go do prezentacji osobie obok. Podczas sesji burzy mózgów można stosować wiele z wyodrębnionych i opisanych w źródłach technik badawczych, wybór technik powinien być uzależniony od celu sesji i rodzaju uczestników biorących w niej udział.
    Wykorzystanie sesji burzy mózgów może w znacznym stopniu przyczynić się do wytworzenia kreatywnych rozwiązań, nowych idei, wskazać pojawiające się szanse lub rozwiązywać obecne lub spodziewane problemy. Każdy Product Manager powinien wypracować właściwą sobie technikę przeprowadzania sesji Brainstormingu i modyfikować ją w miarę potrzeb.
    Nie należy się obawiać proponowania takich sesji współpracownikom lub osobom pracującym w innych działach firmy, zawsze jednak przeprowadzenie takiej sesji powinno być planowane i mieć odniesienie do działań strategicznych lub taktycznych procesu planowania nowego produktu, usługi lub procesu biznesowego. O efektach takiej sesji należy informować we właściwym zakresie jej uczestników w celu wzbudzenia zaufania i wizualizowania efektów spotkania. Nie ma nic gorszego od przeprowadzenia sesji burzy mózgów, zebrania idei i braku informacji zwrotnej do uczestników spotkania. Może to wywołać u nich niechęć do uczestnictwa w następnych sesjach lub ich zmniejszone zaangażowanie.
    Statystycznie przyjmuje się, iż na 3000 wygenerowanych idei ( ze wszystkich technik generowania pomysłów) tylko jedna z nich zostaje skomercjalizowana i niekoniecznie musi to oznaczać, iż odniesie ona sukces. Tak, więc do dzieła i proszę podzielcie się swoimi spostrzeżeniami na ten temat.

  • Innowacja jako proces dla Product Managera

    Innowacja jako proces dla Product Managera

    Jednym z istotnych elementów pracy Product Manager jest generowanie pomysłów na nowe produkty lub na nowe funkcje obecnych produktów. Źródło samego pomysłu nie jest tak ważne jak ważne jest to żeby Product Manager potrafił znaleźć takie pomysły lub idee, które później będzie mógł zastosować w swojej grupie produktowej. Źródłami pomysłów mogą być klienci, użytkownicy, sprzedawcy, współpracownicy (niekoniecznie z działu marketingu), konkurenci lub dowolne inne.

    Innowacja jednak nie dotyczy wyłącznie samego produktu i Product Manager powinien o tym pamiętać, może dotyczyć procesów wewnątrz organizacji, co może spowodować obniżenie kosztów produkcji, lub przyspieszenie wprowadzenia produktu zanim to zrobi konkurencja. Może one dotyczyć zmiany sposobu dystrybucji produktu, kontaktu z konsumentami lub np. powiązania produktu z usługą.

    Pomysły generowane w procesie innowacji to dopiero początek drogi procesu product managementu, statystycznie na 3000 pomysłów tylko jeden dochodzi do etapu wprowadzenia produktu na rynek, z czego niewiele ponad 70% z nich zostaje na rynku dłużej niż 12 miesięcy. Po etapie generowania pomysłów należy w systemowy sposób przejść do wdrożenia ich w życie.

    Moim ulubionym i chyba najprostszym podejściem do innowacji i wprowadzania produktów na rynek z punktu widzenia Product managera jest „Stage-Gate Innovation Process”. Istnieją, co prawda uwagi, iż ten proces powinien być postrzegany bardziej, jako Product Development process a nie, jako Innovation Process ale w organizacjach, które nie posiadają wdrożonego oddzielnego systemu zarządzania innowacją Korzystają z niego koncerny sektora consumer goods i tam sprawdza się w 100%.

    „The Stage-Gate Innovation Process” jest procesem biznesowym, podczas którego można zrozumieć i wskazać jakie kluczowe czynniki decydują o sukcesie lub o porażce nowego produktu. Dzięki temu procesowi innowacji można z sukcesem wprowadzać na rynek nowe produkcty lub usługi. Sam przeszedłęm kilka takich procesów innowacyjności zakończonych pełnym sukcesem. Koncepcja, Stage-Gate została stworzona przez Roberta Coopera, który opublikował jej zarys w swojej książce „Winning at New Products”, wydanej 1986r. Jest ona najbardziej rozpowszechnioną na świecie metodą procesu innowacji produktowych. Stanowi on swoistą mapę drogową, dzięki której nasz produkt porusza się do przodu z miejsca, w którym powstała jego idea do wprowadzenia z sukcesem produktu na rynek.

    Proces ten dzieli elementy działań na wyróżnione etapy (stage) oddzielone od siebie bramami( gate) oceny i decyzji dokonywanej przez management lub zespoły sterujące. Interdyscyplinarne zespoły złożone z inżynierów, marketerów, i innych ( w zależności od projektu) osób muszą wykonać szczegółowo określone zadania w każdym wydzielonym etapie związane z rozwojem produktu zanim po pozytywnej ocenie management będę mogły przejść do prac w kolejnym etapie.

    Stage-Gate Proces wykorzystuje się przy zarządzaniu Innowacją produktową oraz przy procesie rozwoju nowych produktów.

    Cały proces składa się z 5 etapów: Ocena i selekcja pomysłów, budowanie wzoru biznesowego, rozwoju, testowania i walidacji i wprowadzania produktu. Powyższe etapy są poprzedzone etapem generowania pomysłów a kończą się oceną po wprowadzeniu produktu. Te dwa dodatkowe elementy zostały dodane do pierwotnego procesu opracowanego przez Roberta Coopera w okresie późniejszym przez praktyków wdrażających proces w życie.
    Etap odkrywania – stanowi szybki wstępny etap generowania idei produktowych lub innowacyjnych w zdefiniowanych wcześniej obszarach. Dane dostarczane są za pomocą prostych narzędzi badawczych oraz poprzez desk research tak, aby nie wychodziły poza założony, ale dość ogólny obszar zainteresowań.

    Budowanie wzoru biznesowego – Na tym etapie następuje bardziej dokładna analiza pomysłów poprzez badania marketingowe oraz techniczne analizy wykonalności. Wzór biznesowy powinien zawierać już definicje produktu, powinny zostać wykonane analizy uprawdopodabniające sukces produktu, etap kończy się przygotowaniem planu projektu biznesowego..

    Rozwój – W tym etapie powstaje dokładny projekt i zaczyna rozwijać się produkt. Zaczynają być prowadzone proste testy produktu zarówno w fazie technicznej jak i marketingowej. Powstaje plan produkcji i wprowadzenia produktu na rynek.

    Testowanie i walidacja – Ten etap uruchamia obszerne testy laboratoryjne produktu oraz testy rynkowe. Przygotowania do wprowadzenia produktu, początki masowej produkcji oraz pierwsze działania handlowe.

    Wprowadzenie produktu na rynek – Na tym etapie realizowana jest masowa produkcja I dystrybucja produktu wraz ze wszystkimi działaniami marketingowymi I komunikacyjnymi.

    Ocena końcowa następuje po wprowadzeniu produktu i przygotowywany jest raport z zakończenia całego procesu.
    Oczywiście powyższy proces przedstawiony jest bardzo schematycznie i w rzeczywistości wymaga od Product Managera lub Innovation Managera przygotowania bardzo szczegółowego planu działania każdego działu zaangażowanego w cały proces.

    Ze swojego doświadczenia wiem, iż adaptacja takiego procesu przez Product Managera do warunków polskich firm (nie mówię tu o polskich oddziałach zachodnich koncernów) nie jest zadaniem prostym i bardzo często przechodzi bardzo żywiołowo oraz spontanicznie, co nie zawsze przynosi dobre rezultaty.

    Jeśli możecie pochwalić się swoimi doświadczeniami w tym zakresie to zapraszam serdecznie do wpisywania komentarzy.

  • Pomysł na nowy produkt, zostań Product Managerem.

    Pomysł na nowy produkt, zostań Product Managerem.

    Chciałbym zachęcić do refleksji nad tym, iż tworzenie nowego produktu nie wymaga wiedzy tajemnej. Każdy może stać się wynalazcą, Product Managerem, czy producentem. Liczą się pomysły, od dobrego pomysłu do dobrego produktu jest bliżej niż się wydaje.

    Przepis na nowy produkt lub usługę jest banalnie prosty, nie ma, co szukać daleko, najlepiej rozejrzeć się dookoła siebie. Każdy z nas ma swoje sposoby na rozwiązywanie codziennych problemów, które dzielimy z innymi. Wystarczy zaproponować innym nasze sposób na rozwiązanie konkretnego problemu i doskonalić je w taki sposób, aby inni mogli z tego korzystać. „ Potrzeba jest matką wynalazku”.

    Tak jak to się stało z największym wynalazkiem (innowacją)ostatnich 20 lat, jakim bez wątpienia jest Internet Berners Lee pracując, jako inżynier IT w szwajcarskim CERN “wynalazł” współczesny fenomen jakim jest Internet. Sam mówił o tym, iż potrzebował tego do swojej pracy, chciał rozwiązać problemy utrudniające efektywną pracę inżynierów przy projektach informatycznych w CERN. W taki sam sposób (z potrzeby wynalazcy) powstał hamburger, długopis, zapałki czy inne banalne produkty. Genialni wynalazcy, innowatorzy zazwyczaj rozwiązywali własne problemy, ułatwiając życie sobie i innym.

    Wg raportu firmy doradczej Deloitte LLP ponad jedna trzecia przychodów firm produkcyjnych na świecie pochodzi z produktów, których nie było w sprzedaży jeszcze pięć lat temu. Innowacja nakręca biznes, pozwala rozwijać się przemysłowi i dzięki niej klienci znajdują rozwiązanie dla swoich problemów, tych uświadomionych oraz tych nieuświadomionych. Dla przedsiębiorców tylko nowe produkty są motorem napędowym i pozwalają być konkurencyjnym na rynku. Innowacje produktowe, które osiągną sukces na rynku szybko zostają powielane lub kopiowane, dlatego rynek cały czas poszukuje nowości.

    Wyobraźmy sobie rynek bez innowacji, bez nowych produktów. Procesy produkcyjne zostają dopracowane do perfekcji, konkurenci obniżają cenę, zawsze się znajdzie ktoś, kto wyprodukuje taniej niż Ty, niższa cena nie jest dobrą strategią w dłuższym okresie. Odpowiedzią na strategie niskiej ceny są np. nowe produkty. Dzięki temu, iż firma będzie rozwijała nowe produkty czy nowe usługi lub modyfikowała obecne, z łatwością wyróżni się od konkurencji i zdobędzie przewagę nie narażając się na walkę wyłącznie ceną.

    Każda organizacja szuka nowych innowacyjnych produktów. Jeśli masz pomysł to już pół drogi od sukcesu, zawsze możesz stać się przedsiębiorą lub sprzedać swój pomysł innym. Choć sam pomysł to dopiero początek drogi, to od niego wszystko się zaczyna. Najczęściej samych pomysłów nikt nie jest w stanie dobrze sprzedać. Ile kosztuje 1 litr wody ze źródła wydobywającego się w górach? A ile ten sam litr wody w butelce stojącej na sklepowej półce? Taka jest mniej więcej różnica pomiędzy samym pomysłem a gotowym produktem.

    Ale wróćmy do etapu, w którym nie mamy jeszcze pomysłu na produkt i dopiero szukamy inspiracji.
    Pierwszym krokiem zazwyczaj jest burza mózgów i rozwój koncepcji produktu z niej wynikający. Kiedy pomysł zostanie wyłoniony należy ocenić czy znajdzie się rynek dla tego produktu, jak będzie grupa docelowa klientów i czy jesteśmy w stanie stworzyć samodzielnie produkt mając na względzie możliwości inżynierskie i finansowe. Na końcu musimy ocenić czy będziemy w stanie zarobić na tym produkcie.

    Dla jednoosobowego innowatora proces rozwoju produktu nie będzie się różnił od tego, w jaki sposób rozwijają swoje produkty duże firmy, jednakże zakres każdego z etapów będzie inny ze względu na dostępne środki i możliwości.
    Nie wszyscy muszą przechodzić cały proces, będąc zdanym wyłącznie na własne siły. W zależności od możliwości możemy sprzedać swój pomysł na dowolnym etapie jego rozwoju, ale pamiętajmy im później tego dokonamy tym drożej możemy sprzedać nasz produkt.

    Zachęcam wszystkich, product managerów, innowatorów, wynalazców i twórców pomysłów produktowych do podzielenia się swoimi doświadczeniami z innymi. Czy udało się Wam wprowadzić wymyślony przez siebie produkt? Ile czasu to trwało? Czy dokonaliście tego sami? Czy produkt odniósł sukces?

    Zapraszam do zostawiania komentarzy.